NIEZNAJOMOŚĆ KODEKSU PRACY KADROWCA MPGK

Data publikacji: 25 czerwiec 2008, kategoria: Aktualności, komentarze:

Po zgłoszeniu się w dniu dzisiejszym do pracy w MPGK Sp. z o.o. w Choszcznie, na podstawie art. 23.1 kodeksu pracy w oparciu o prawomocny wyrok Sądu Pracy „Art. 231. (14) § 1. W razie przejścia zakładu pracy lub jego części na innego pracodawcę staje się on z mocy prawa stroną w dotychczasowych stosunkach pracy”, kadrowiec Tadeusz Gębarski poinformował Wiesława Łąckiego, że MPGK nie jest następcą prawnym „zlikwidowanego PGK – według Zarządu MPGK” i odmówił zatrudnienia.

Nie dziwię się osobiście takiemu stanowisku, ponieważ już wielokrotnie podczas rozpraw sądowych wykazywałem - co Sąd Pracy potwierdzał - brak znajomości podstawowych przepisów prawa pracy przez tego pana. Tak to bywa, gdy zatrudnia się na odpowiedzialne stanowiska „miernych ale wiernych”.

Jak widać, ani stanowisko Okręgowej Inspekcji Pracy w Szczecinie, ani prawomocny wyrok sądu nie stanowi prawa dla MPGK.

No cóż, nie zniszczyli mnie przez 18 miesięcy, więc nie zniszczą mnie przez kilka następnych.

Pozostaję znowu droga sądowa udowadniania mojej racji i zgłoszenie do Prokuratury niewykonania prawomocnego wyroku i łamania prawa pracy.

Wiesław Łącki - Przewodniczący MOZ

4 Responses to “NIEZNAJOMOŚĆ KODEKSU PRACY KADROWCA MPGK”

  1. jola Says:

    panie wiesiu oni się poprostu pana boja tylko tak można to zrozumieć,

  2. robik Says:

    Jezu ,niech pan sie trzyma.
    To do przewidzenia nasz samorząd jest jednym z nielicznych,który od lat jest w układzie towarzysko-biznesowym.
    Oni myślą że będą wiecznie tu rządzić.
    Na pocieszenie Niech pan sie trzyma nie jest pan sam.
    Tuskomatołom juz spadaja sondaze a te u nas myślą że w tej gminie mieszkają sami głupole i beda na nich głosowac mimo wszystko.

  3. Obserwator Says:

    Arogancja władzy jest ewidentna.To co sie dzieje
    z Organami Sprawiedliwości w naszym miescie .
    Dlaczego dopuścili do takiej sytuacji.
    Ci panowie czuja sie pewnie.
    Tak naprawde to nie pan Łącki jest jako jedyny ich ofiara,ale także same Organa Sprawiedliwości stały sie posmiewiskiem tych panów.
    Jedno wiem za mandaty na Matejki robolu. A władzunia na
    Kile Mile.

  4. emigrantka Says:

    Panie Łącki a co kasiory im brakło na dobrego radce prawnego, że podpieraja sie dziadkiem emerytem.

Dodaj komentarz