Kwiecień 2008
Data publikacji: 11 maj 2008, kategoria: Związek w działaniu, komentarze:Skargi i telefony do naszego Regionu Gorzowskiego od pracodawców, policji, prokuratury i inspekcji pracy - to efekt wzmożonej działalności naszej Komisji Międzyzakładowej. Nie pomogły wcześniejsze próby „marchewki i kija” celem rozbicia naszych struktur związkowych i zastraszenia działaczy MOZ i pracowników-członków związku oraz nowych pracowników przystępujących do NSZZ „Solidarność
Po nieudanych próbach Prezesa ChTBS Mariusza Okońskiego zwolnienia z pracy aktywnych działaczy związku, po prawomocnym orzeczeniu Sądu Okręgowego Sądu Pracy w Szczecinie powrócili do pracy na poprzednich warunkach założyciele struktury zakładowej Mariusz Wojtowicz i Danuta Przymuszała [ Damian Kwieciński miał dosyć stresu i korzystając z oferty pracy w innym zakładzie zawarł ugodę na odszkodowanie bez powrotu do ChTBS]. Obroniono zapędy prezesa likwidacji 13-tej pensji, zmniejszenia premii, dodatków zimowych i pogotowia awaryjnego. Poprawione zostały warunki bhp i pracy na poszczególnych stanowiskach. Nadal trwa spór zbiorowy odnośnie regulaminu wynagradzania i pracy.
Pierwszym na czarnej liście pracodawców łamiących prawa pracy i ustawy o związkach zawodowych jest niedawny sympatyk NSZZ „Solidarność” - były prezes PGK, a obecnie prezes MPGK Konrad Bil. Niestety wzorem swego pracodawcy burmistrza Choszczna Roberta Adamczyka, jak on zagubił się w gąszczu kariery zawodowo-politycznej, zapomniał swoich korzeni i wyparł się dawnych przyjaciół, którzy w biedzie podali mu pomocną dłoń. Realizując cele wytyczone odgórnie ma już inną optykę spojrzenia i nie widzi możliwości znalezienia platformy porozumienia.
Już kilka dni po powrocie na stanowisko prezesa PGK - dyscyplinarnie, z naruszeniem wszelkich reguł prawa pracy i ustawy o ZZ zwolnił Wiesława Łąckiego - lidera i Przewodniczącego Komisji Międzyzakładowej, który wyrokiem Sądu Pracy z dnia 21 maja 2007 r. został przywrócony do pracy na poprzednich warunkach. Sprawa apelacyjna wniesiona przez PGK do dnia dzisiejszego nie może się odbyć z uwagi na świadome błędy formalne. Ostatnio PGK wniosło do Sądu Okręgowego zażalenie na oddalenie zażalenia od złożonego zażalenia.
W styczniu 2007, również naruszając kodeks pracy i ustawę o ZZ zwalnia Krzysztofa Lechnera [prawomocnym wyrokiem zwolnienie uznane za niezgodne z kp i ustawą o ZZ]. Następnie rozwiązuje umowy na zasadzie porozumienia z 2 kolejnymi działaczami związkowymi. W maju 2007 zwalnia dyscyplinarnie kolejnego członka związku a z drugim rozwiązuje umowę o pracę na zasadzie wypowiedzenia przez pracodawcę - oczywiście z naruszeniem kp i ustawy o ZZ [wyrokami Sądu Pracy w Choszcznie obaj przywróceni zostają do pracy, lecz PGK rozpoczyna swoją taktyczną rozgrywkę z wniesieniem apelacji]
Łamiąc art. 231 i inne kp oraz art. 32 Konstytucji RP, wg uznania swoich mocodawców, doprowadza do przekształcenia PGK w MPGK. Zatrudnia pracowników na różnych warunkach pracy przejętych z PGK lub łaskawie zezwala na zatrudnienie innych pracowników PGK świadomie wprowadzonych w błąd przy napisanych pod wpływem braku rzeczywistej informacji o przekształceniu podań niektórych pracowników o zwolnienie z PGK na zasadzie porozumienia.
Szczytem braku kompetencji do pełnienia funkcji Prezesa jest nieznajomość pism procesowych lub raczej świadome działanie przewlekłości spraw i kpienie sobie z wymiaru sądownictwa. Wielokrotnie, w kilku sprawach powtarza te same błędy proceduralne nie podpisywania pism oraz dostarczania pojedynczych egzemplarzy.
Ze spokojem przechodzi nad udowodnioną przez Inspekcję Pracy praktyką fałszowania czasu pracy pracowników PGK i tym samym nie wypłacania im należnych wynagrodzeń.
Obecnie w PGK i MPGK, na wniosek naszej komisji - od grudnia 2007 roku - prowadzona jest kontrola Okręgowej Inspekcji Pracy w zakresie fałszowania dokumentacji czasu pracy, nie rozwiązywania umów o pracę w PGK i nawiązywanie nowych w MPGK, podwójnych, zróżnicowanych umów o pracę i umów o dzieło w MPGK i PGK.
Obecnie przeciwko PGK i MPGK wniesionych jest 10 pozwów sądowych o stwierdzenie stosunku pracy na zasadzie art. 231 kp oraz dwie sprawy odnośnie ZFŚS {ChTBS i PGK] - sprawy w toku.
Kolejnym pracodawcą, co prawda w mniejszym zakresie łamiącym lub próbującym łamać przepisy prawa pracy jest Pani Dyrektor Szkoły Podstawowej w Korytowie Katarzyna K. Jak na razie wystarczyły statutowe działania KM i poinformowanie członków związku o doręczeniu do MOZ wszelkich niezgodnych z prawem pracy zmian zakresu czynności.
O działaniach podejmowanych przez MOZ w organach ścigania i Państwowej Inspekcji Pracy napiszemy w następnym numerze biuletynu.
Przew. Komisji Międzyzakładowej: Wiesław Łącki
maj 12th, 2008 at 8:19
Ja czegoś nie rozumiem to jak to czyzby władza samorzadowa miała wpływ na prokuraturę proszę mi to wyjasnic bo jezeli tak jest to wyjdzie na to że prokuratura w jakis sposób jest upolityczniona az trudno w to uwierzyć.
maj 12th, 2008 at 15:39
Wszystko robik jest możliwe jak szarego obywatela ogląda sie za biurka.
Jolanta Rackiewicz
maj 15th, 2008 at 13:32
tu się zatrudni znajomka, tu kogoś po rodzinie, tu się coś załatwi za nieswije pieniążki i takim sposobem układzik jest!!!!!!
maj 15th, 2008 at 16:08
A teraz ostatni pomysł na oszczędności w MPGK - proponuje się aby zamiast naliczać zgodnie z prawem nadgodziny - zatrudniać pracowników po godzinach na umowę zlecenie w ramach tych samych obowiązków. Odsyłam Kierownictwo MPGK do zapisów Kodeksu Pracy, w którym jest to ZABRONIONE!!! Zwolnili młodą, po sudiach i kilku fakultetach z zakresu prawa pracy i bhp a zatrudnili niedość, że emeryta to jeszcze bez doświadczenia w pracy w kadrach - czego więc można się spodziewać po tak doświadczonym, emerytowanym kadrowym w MPGK? No i oczywiście władza spółki POMYSŁY ma jak zaoszczędzić ale na tych zwykłych pracownikach, wykonujących najgorszą pracę, bo oczywiście nie na Prezesie (8.500,00 zł wynagrodzenia), Kierowniku ZOŚ, czy Emerycie- Kadrowym. BRAWO Rado Miejska i Burmistrzu za utworzenie takiej nowej spółki. Brawo. Stare dobre czasy POwróciły.
maj 15th, 2008 at 22:02
mamy dość takich rządów.. ludzie.. dajcie żyć innym sami nabijacie “kabzy” a my nie możemy związać końca z końcem gdzie się nie słyszy to wszystko “po znajomości”a dla tych którzy solidnie pracują to co ??? pensje poniżej “średniej krajowej” śmiech i kpiny z ludzi pracujących
maj 15th, 2008 at 23:55
Syty głodnego nie zrozumie.